Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
czarnaowca
Pamiętam faceta, z którym się spotykałam, tłumaczyłam mu, że nie lubię róż, a czy to walentynki, czy urodziny, czy rocznica, to zawsze sterczał pod moim domem z pieprzoną różyczką owiniętą jakąś pieprzoną tandetną wstążeczką. Potrzebowałam trzech lat, żeby zrozumieć, że byłam z idiotą. Może któreś kobiety kochają czerwone róże i dostając je są gotowe na wszystko, jeśli wiesz, co mam na myśli, ale mi wystarczy bukiet przed chwilą zerwanych gdzieś w polu chabrów, niezapominajek, czy goździków. Dopiero wtedy to ma jakieś znaczenie, nie chcę kwiatów, które kosztowały nie wiadomo ile, chcę kwiaty, które sam zrywałeś, których sam szukałeś, które sam niedbale związałeś gumką recepturką.
— Niezapominajki zapominajki
Reposted fromsinistro sinistro viaadkarcia adkarcia

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl